Pieniadz jest bezwonny i szybko sie ulatnia.
Na ulicy do doktora Frankensteina podchodzi facet i pyta:
- Gdzie tutaj mozna dobrze zarobic?
- W tamtym barze.
Po pieciu minutach z baru wychodzi potwor Frankensteina. Ciagnie za soba owego faceta z podbitymi oczami oraz wybitymi zebami i pyta:
- Frajerze, chcesz zarobic jeszcze?
Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na calego, drogie wino i jedzenie.
- Zaraz, zaraz mialo byc skromnie, powaznie, skad wzieliscie na to pieniadze?
- Nie wiem, podobno Judasz cos sprzedal.
Podczas meczu pilkarskiego, siedzacego na trybunach malucha zagaduje mezczyzna siedzacy obok:
- Przyszedles sam?
- Tak, prosze pana.
- Stac cie bylo na tak drogi bilet?
- Nie, tata kupil.
- A gdzie jest twoj tata?
- W domu, szuka biletu.
Ilu potrzeba mezczyzn by wkrecic zarowke?
- Pieciu. Jednego, by ja wkrecil, czterech pozostalych zby sluchali jak sie tym chwali.