Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.
- Chcialbym ubezpieczyc dom.
- Bardzo prosze, szanowny panie. Zechce pan usiasc i chwilke poczekac.
- Kiedy ja nie mam czasu, on juz sie pali.
- Doktorze ! Jestem kleptomanem.. Pomoz mi pan?
- Prosze sie nie martwic ! Dam panu cos takiego, z bedzie pan sobie bral codziennie.
- Ziuta, dlaczego ten pies tak sie na mnie patrzy?
- On tak zawsze, gdy ktos je z jego miski.
Co nalezy zrobic gdy ptak napaskudzi na glowe?
- Podziekowac bogu z nie dal skrzydel krowom!
Na raty
Na milosci zeby zjadlem,
Kazdy z innym czupiradlem.
(Jan Sztaudynger)