duz strupy
- Pies soltysa jest swietnie wyszkolony - jak soltys mowi "Burek chodz!" albo "nie
chodz!", to Burek idzie albo nie idzie.
Maryska pisze list do przyjaciolki:
"...Moj Stasiek, to chyba jakis zboczeniec. Ciagle chce mnie pieprzyc! Wystarczy, z sie schyle, on mnie bierze od tylu. Zaczynam prac - bierze mnie od tylu, zamiatam podloge - bierze mnie od tylu, zmywam naczynia - bierze mnie od tylu! Mowie ci, koszmar. Caluje - Maryska.
P.S. Przepraszam za niewyrazne pismo, bo Stasiek..."
Na szosie atrakcyjna blondynka zmienia kolo w samochodzie. Nagle przy niej zatrzymuje swoje auto jakis mezczyzna i oferuje swoja
pomoc.
- Bardzo panu dziekuje. Tylko zachowujmy sie cicho, bo moglibysmy zbudzic mojego meza, ktory spi w samochodzie.
cudna lipa